Loading...

Budynek Z Centrum Administracyjnego Kombinatu

budynek z

Aleja Solidarności. Kiedyś aleja Lenina. Jedna z najważniejszych ulic w Nowej Hucie. Kończy się tam, gdzie zaczyna się Huta im. Tadeusza Sendzimira (kiedyś Lenina). Tak reprezentacyjna aleja nie mogła kończyć się zwykłą bramą. Kombinat to przecież serce Nowej Huty, to tam przyjeżdżali najważniejsi goście. Aleje wieńczy sporych rozmiarów napis „Huta im. Tadeusza Sendzimira”, a po obu jego bokach stoją najpiękniejsze budynki w całej dzielnicy. Budynek „Z” oraz „S” Centrum Administracyjnego Kombinatu. Z zewnątrz niemal identyczne, jednak w środku różnice są spore. Kiedyś opisywaliśmy dla Was schrony i stanowisko dowodzenia pod budynkiem „S”. Dziś zabieramy Was do Zetki, czyli budynku zarządu. Nowohucki  Watykan jak nazywają go mieszkańcy dzielnicy, albo Pałac Dożów zachwyca jakością wykonania. Socjalistyczne władze nie żałowały pieniędzy. Trudno się dziwić, w końcu był to najbardziej reprezentacyjny budynek w całej Nowej Hucie. Dziś dostępny jest dla zwiedzających dzięki Małopolskiemu Stowarzyszeniu Miłośników Historii „Rawelin”, które walczy o przywrócenie mu świetności i oprowadza chętnych po jego wnętrzach. Dzięki nim mamy szansę zobaczyć ten wspaniały obiekt, którego losy stoją pod znakiem zapytania.

Historia

budynek z

budynek z

Zanim zabierzemy Was do środka warto opowiedzieć trochę o tym jak te budynki powstawały. Pierwszy projekt budynków przysłany został przez Rosyjskie przedsiębiorstwo Gipromez. Nie miał on jednak nic wspólnego z Renesansem, który był wybrany jako styl przewodni obu budynków. Rozpisano więc konkurs na nowy projekt Centrum Administracyjnego Huty im. Lenina. Wygrał go zespół  w skład którego wchodzili Janusz Ballenstedt oraz Janusz i Marta Ingardenowie. Pracę nad kompleksem zaczęto w roku 1951 i trwały one 4 lata. Budynek Z został wzniesiony na rzucie kwadratu o powierzchni 50 m² w stylu Renesansowym.

Wystrój i wyposażenie

budynek z

budynek z

budynek z

budynek z

Budynek Z charakteryzuję dość luksusowy wystrój. Na podłogach mamy marmur chęciński oraz mozaikowe parkiety. Gdy spojrzymy na sufit zobaczymy ozdobne kasetony. Te w holu głównym oraz sali konferencyjnej nawiązują stylem do wawelskiego stropu. Ciekawym elementem wyposażenia są również wykonane na zamówienie żyrandole. Największy, około dwu metrowy można zobaczyć w auli. Podobno świeci w nim aż 120 żarówek, które co roku są wymieniane. Niestety, część oryginalnych mebli zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach ale nadal możemy podziwiać niektóre z nich choćby na korytarzach. Gabinet dyrektora jest pusty ale za to na ścianach wciąż jest boazeria z orzecha kaukaskiego! Do tego wszystkiego niezliczona ilość dekoracyjnych detali, kamienne kolumny a nawet ozdobne osłony kaloryferów. W budynku jest piękna, zawiła klatka schodowa z ozdobnym sklepieniem kopuły (podobno najpiękniejsza w Krakowie). Co ciekawe, barierki i poręczę są na niskiej wysokości – trzeba uważać żeby za bardzo się nie wychylić 😉

budynek z

budynek z

budynek z

budynek z

budynek z

Budynek Z dziś

budynek z

budynek z

 

Dziś budynek Z zwiedzać można tylko w zorganizowanych grupach. Zwiedzanie zaczyna się jednak w budynku S. Długim podziemnym korytarzem łączącym oba budynki wchodzimy do Zetki. Od razu dostrzec można, że w wykończenie tego budynku włożono sporo pracy i pieniędzy. Niestety budynek Z popada trochę w ruinę. Nowy zarządca nie interesuje się nim za bardzo. W wielu pokojach panuje bałagan związany z wyprowadzką Arcelor Mittal. Co ciekawe wiele polskich filmów o tematyce było nagrywanych właśnie w tym budynku ze względu na zachowany styl minionej epoki. Budynek Z mógłby bez problemu stać się atrakcją turystyczną. Klimat takich miejsc jest nie do odtworzenia nigdzie indziej. A tu wystarczy tylko albo aż remont.

W budynku jest jeszcze kilka pomieszczeń w których nikt prawdopodobnie nie był od dobrych kilkudziesięciu lat. Stos kluczy na portierni kryje ten jeden jedyny. Klucz od skarbca, który również nie był otwierany od zmiany właściciela. Co się tam znajduje? Tego jak na razie nie wie nikt. Tajemnic skrywanych przez to miejsce jest jeszcze sporo. Odkrywać je wszystkie? Może niekoniecznie. Miejsca owiane tajemnicą są przyciągające i tak jest również w tym przypadku. Zastanawiacie się co jest w skarbcu? My też. I pewnie większość osób odwiedzających to miejsce myśli o tym po wyjściu z budynku Z. Niech snują domysły, a nawet dodają do tego tajne historie i niestworzone opowieści. Dzięki temu i nie tylko miejsce takie pozostaje w pamięci na długo.

budynek z

Jaka będzie przyszłość tego niesamowitego miejsca? Nie wiadomo. Mamy nadzieję, że ta socrealistyczna perełka architektury odzyska dawny blask i będzie cieszyć oko odwiedzających ją turystów. Żeby jednak tak się stało muszą się tym zająć odpowiedni ludzie, którzy dostaną pozwolenie na renowacje od władz miasta. Niestety nie jest to wszystko takie proste. Jednak zaczyna się coś dziać w tym temacie co strasznie nas cieszy. Mamy nadzieję, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku i ten sławny w całej dzielnicy budynek Z odzyska dawny blask.

Komentarze do wpisu “Budynek Z Centrum Administracyjnego Kombinatu

  1. Eva napisał(a):

    Jak spojrzałam na te Wasze zdjęcia, to pomyślałam sobie, co za brzydactwo, ciemne puste pomieszczenia, skojarzyło mi się bardziej z więzieniem, niż z miejscem do którego można by było kogoś zaprosić! Ale jak zaczęłam czytać i z bliska przyglądać się detalom to tak sobie myślę, ze budynek ma niezły potencjał. A co do tego te wszystkie nieujawnione sekrety, zamknięte na klucz pokoje…. Hmm, chyba lubię takie miejsca! 🙂

    1. Hanja napisał(a):

      Potencjał jest, pomysłów na wykorzystanie też wiele – teraz tylko trzeba ustalić porozumienie z władzą 😉 To może przestanie straszyć 😉

  2. Dawid napisał(a):

    Budynek ładny i ciekawy ale żeby robić z niego atrakcje turystyczną? Nie znam realiów tamtych regionów ale może warto by doradzić władzom miasta aby „ożywiły” budynek. Zrobić jakieś centrum kultury (duże sale idealnie nadają się na pokazy filmowe), czytelnie, w mniejszych pokojach można urządzić biura i oddać je za darmo młodym osobom, które stawiają swoje kroki w biznesie i potrzebują kilku metrów kwadratowych… . Do tego jakaś kawiarnia, restauracja. Remont na pewno będzie kosztowny ale ożywi budynek – co wydaje mi się lepszym pomysłem, niż grupy osób płacące po 5zł by zobaczyć puste ściany.

    1. Hanja napisał(a):

      Budynek do niedawna był używany przez właściciela kombinatu – Arcelor Mitall więc nie stoi długo pusty. Obecnie trwa dyskusja co z budynkiem Z zrobić (np. w budynku S działa teraz Nowe Centrum Administracyjne). Pomysłów akurat nie brakuje (przeniesienie muzeum Nowej Huty, stworzenie muzeum związanego ze sztuką okresu PRL itd.), były również plany przeniesienia do budynku Z komendy miejskiej policji. Niestety podejście władz wojewódzkich (wojewody) jest na zasadzie „oddać firmie z zagranicy, niech sobie robi co chce”. Nie chodzi o robienie atrakcji turystycznej tylko zobaczenie czegoś co zachowało dawny charakter, a niedługo może zniknąć.

  3. Staszek napisał(a):

    ojej byłem tam z Wami! bardzo mi się podoba w środku. pomimo ze większość pomieszczeń to puste ściany, to takie perełki jak dyspozytornia czy klatki schodowe robią na prawdę duże wrażenie! polecam, zwiedzać puki się da!

  4. Agnieszka Ilnicka napisał(a):

    Wnętrze tego budynku kojarzy mi się z filmami o komunistycznej Polsce, więzieniami KGB itp. 🙂 I to stwierdzenie – „część mebli zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach” – pasuje jak ulał!

    1. Hanja napisał(a):

      Budynek podobno często występował w filmach i serialach, ostatnio kręcono tam też serial „Artyści” – będzie niedługo w TVP2 🙂

  5. Daria/PoboczemDrogi napisał(a):

    Byłam i bardzo mi się podobało. Piękne detale, klatka schodowa wymiata. Widziałam tez schrony, choć do tych pod eSką się nie umywają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.